RECENZJA: Panna Doktór Sadowska

Posted on

Od prywatnej alkowy do publicznej sensacji

Kim była Zofia Sadowska? Dlaczego jej życie prywatne stało się tematem publicznym numer jeden? Kobieta, lekarka, działaczka na rzecz praw kobiet zdawała się ignorować ataki na swoją osobę. Jakby na przekór krytykom, nawet swoim „męskim” ubiorem zaznaczała swoją indywidualność.  

Warszawa. Lata 20-te XIX wieku. To tu swoją medyczną działalność prowadzi doktor Zofia Sadowska. Z wyróżnieniem ukończyła Gimnazjum Żeńskie, a następnie kształciła się w Petersburgu, gdzie jako pierwsza Polka uzyskała stopień doktora. Jednak dla ówczesnej społeczności warszawskiej to nie jej naukowe osiągnięcia są interesujące. O wiele większą uwagę przykuwa jej życie osobiste i uczuciowe- homoseksualna orientacja pani doktor wzbudza niesłychaną sensację. W prasie bulwarowej ukazują się artykuły oskarżające Sadowską o urządzanie niemoralnych orgii, rozbijanie rodzin, a także o wykorzystywanie swoich pacjentek, poprzez podanie im środków medycznych bez ich wiedzy i zgody. Sadowska występuje w roli oskarżyciela przed sądem, a cały przebieg sporu śledzi szeroka publiczność.

Wojciech Szot w swojej publikacji podjął się trudnego zadania stworzenia biografii Zofii Sadowskiej. Oprócz skandalu obyczajowego lat 20-tych, niewiele zachowało się zdjęć informacji dotyczących jej osoby. W niektórych przekazach była wręcz… pomijana. 

Książka jest niezwykłym świadectwem przemian społecznych które nastąpiły przez 100 lat od czasu procesu z Zofią Sadowską. W latach 20-tych XIX wieku osoby homoseksualne były uznawane za chore, nienormalne i zagrażające społeczeństwu. W tamtych czasach twierdzono, że homoseksualizm może być… zaraźliwy. Postać doktor Sadowskiej jest zapowiedzią przemian, które następują powoli w polskim społeczeństwie. Można rzec, że swoimi feministycznymi poglądami i niewzruszoną wobec obelg postawą, wyprzedza mentalnie swoją epokę. Nie mam wątpliwości, że dzisiaj w Polsce istnieje spora grupa ludzi, którzy wciąż podzielają poglądy współczesnych Sadowskiej. Jednak widać też spore zmiany w sferze obyczajowej —wielu współczesnych Polaków i Polek traktuje osoby LGBT z należnym szacunkiem i nie patrzy na nie tylko z perspektywy ich orientacji. Nie jestem idealistką i wiem, że sporo jest jeszcze do zrobienia. Brakuje otwartości, życzliwości, szacunku, a przede wszystkim otwartej i szczerej rozmowy, bez prób oceniania i krytykowania. W wielu dziedzinach życia ludzie są w dalszym ciągu napiętnowani, ze względu na swoje preferencje seksualne, polityczne, religijne czy światopoglądowe. I to powinno się zmienić.

Lektura tej książki była dla mnie bardzo interesująca, pod względem zachowań społecznych i mentalności społeczności warszawskiej w początkowych latach XIX wieku. Najbardziej jednak ujęło mnie, że autor powstrzymuje się od oceny tych zachowań. Rzetelnie przedstawia fakty i pozostawia czytelnikowi przestrzeń na samodzielną ocenę. Cenię taki typ dziennikarstwa.

Wojciech Szot, Panna Doktór Sadowska, Dowody na Istnienie, Warszawa 2020.

Tekst i zdjęcia: Kamila Poloczek